Dowcipy: O Dzieciach Dodaj dowcip »
W restauracji rodzina posiliła się promo..
W restauracji rodzina posiliła się promocyjnym obiadem. Zostaje sporo resztek i ojciec prosi kelnera: - Czy może pan nam zapakować te resztki? Wzięlibyśmy dla pieska...
- Hurrra! - krzyczą dzieci. - Będziemy mieć pieska..!
Mała dziewczynka stoi na ulicy i płacze,..
Mała dziewczynka stoi na ulicy i płacze, ludzie ją pytają: - dlaczego płaczesz?
- bo się zgubiłam,
- a jak się nazywasz?
- nie wiem
- a jak się nazywa twoja mama?
- nie wiem
- a swój adres znasz?
- tak: wu-wu-wu-kropka-basia-kropka-pe-el
Kłótnia dwóch przedszkolaków (chłopak i ..
Kłótnia dwóch przedszkolaków (chłopak i dziewczynka): - A mój tata ma wieżę stereo!
- A moja mama też ma! - rewanżuje się dziewczynka.
- A mój tata ma cabrioleta! - dodaje.
- A moja mama też ma!
- A mój tata ma siusiaka!
- Aaaa moja mama też!
- Jak to przecież twoja mama nie może mieć siusiaka??!!
- Ma w szufladzie!
Rozmawiają mama z dziewięcioletnią córką..
Rozmawiają mama z dziewięcioletnią córką Córka :
-Mamusiu mogę iść na imprezę??
-Nie córeczko! Ja w twoim wieku.....
-Wiem, wiem ty w moim wieku siedziałaś w domu bo ja miałam już dwa lata!
Pani przedszkolanka pomaga dziecku założ..
Pani przedszkolanka pomaga dziecku założyć wysokie, zimowe butki. Szarpie się, męczy, ciągnie...
- No, weszły!
Spocona siedzi na podłodze, dziecko mówi:
- Ale mam buciki odwrotnie...
Pani patrzy, faktycznie!
No to je ściągają, mordują się, sapią... Uuuf, zeszły!
Wciągają je znowu, sapią, ciągną, ale nie chcą wejść... Uuuf, weszły!
Pani siedzi, dyszy a dziecko mówi:
- Ale to nie moje buciki...
Pani niebezpiecznie zwężyły się oczy. Odczekała i znowu szarpie się z
butami... Zeszły!
Na to dziecko:
...bo to są buciki mojego brata ale mama kazała mi je nosić.
Pani zacisnęła ręce mocno na szafce, odczekała aż przestaną jej się
trząść,
i znowu pomaga dziecku wciągnąć buty.
Wciągają, wciągają ..... weszły!.
- No dobrze - mówi wykończona pani - a gdzie masz rękawiczki?
- W bucikach.
Jeden przedszkolak mówi do drugiego:
..
Jeden przedszkolak mówi do drugiego: - U mnie modlimy się przed każdym posiłkiem.
- U mnie nie. Moja mama bardzo dobrze gotuje.
Kolega z klasy powiedział Jasiowi, że wy..
Kolega z klasy powiedział Jasiowi, że wymyślił dobry sposób na szantażowanie dorosłych: - Mówisz tylko "Znam całą prawdę" i każdy dorosły głupieje, bo na pewno ma jakąś tajemnicę, której nie chciałby ujawnić...
Podekscytowany Jasio postanowił wypróbować świeżo zdobytą wiedzę w domu. Przyszedł do mamy, powiedział Znam całą prawdę i... dostał 50 złotych, z przykazaniem, żeby nic nie mówił ojcu.
Zachwycony pobiegł szybko do ojca, powiedział "Znam całą prawdę" i dostał 100 złotych - z zastrzeżeniem, żeby nic nie powiedział matce.
Rozochocony Jaś postanowił więc wypróbować nową metodę również na kimś spoza rodziny.
Nadarzyła się okazja, kiedy listonosz przyniósł pocztę.
- Znam całą prawdę! - powiedział z szelmowskim uśmiechem Jasio.
Listonosz pobladł, poczerwieniał, rzucił listy na ziemię, rozłożył ramiona i wzruszonym głosem wyszeptał: - W takim razie uściskaj tatusia...
Nauczycielka pyta Zdzisia:
-Odrobiłeś..
Nauczycielka pyta Zdzisia: -Odrobiłeś zadanie domowe?
-Nie, bo mamusia zachorowała i musiałem sam wszystko w domu robić.
-Siadaj jedynka! A ty Krzysiu, zrobiłeś zadanie?
-Ja proszę pani musiałem pomagać ojcu w polu!
-Siadaj jedynka! A ty Jasiu, zrobiłeś zadanie?
-Jakie zadanie, proszę pani, mój brat wyszedł z więzieni, taka balanga była, że szkoda gadać.
-Ty mnie tutaj bratem nie strasz! Siadaj, czwóra.
Ksiądz podczas kolędy daje 2-letniemu ma..
Ksiądz podczas kolędy daje 2-letniemu malcowi obrazek. Mały ogląda z zaciekawieniem, a po chwili pyta:
- Mas, jesce?
Ksiądz zadowolony z zainteresowania dziecka tematem wręcza mu następny. Malec
ogląda go i zapytuje:
- A z dinozaurami mas?
Na lekcji Pani pyta dzieci:
- Jak spę..
Na lekcji Pani pyta dzieci: - Jak spędziłyście rocznicę Rewolucji Październikowej?
Dzieci:
- U mnie na obiad były pierogi ruskie.
- U mnie był barszcz ukraiński.
Pytanie dochodzi do Jasia: Ty jak?
- Proszę Pani... wraz z moim Tatą bawiliśmy się w Ruskich żołnierzy! Pani:
- Wspaniale Jasiu! Na czym ta zabawa polegała?
- Poszliśmy do sąsiadki , ojciec ją wydutkał, a ja jej zegarek ukradłem!
Dzieci miały przynieść do szkoły rożne p..
Dzieci miały przynieść do szkoły rożne przedmioty związane z medycyna. Małgosia przyniosła strzykawkę, Kasia bandaż, a Basia słuchawki. - A ty co przyniosłeś? - Pyta nauczycielka Jasia.
- Aparat tlenowy!
- Tak...? A skąd go wziąłeś?
- Od dziadka.
- A co na to dziadek?
- Eeech... cheee....
Mała dziewczynka wraca do domu po zabawi..
Mała dziewczynka wraca do domu po zabawie w parku. Po chwili mama zauważa, że jak na sześcioletnie dziecko, ma ona bardzo bogaty zasób różnych słów uznawanych za bardzo wulgarne. Pyta więc: - Skąd ty znasz takie słowa?
- A, taka dziewczynka tak mówiła.
- Jaka dziewczynka?
- A nie wiem, taka w sweterku w żółte paski.
Następnego dnia mama biegnie do parku i owszem, po chwili znajduje dziewczynkę w sweterku w żółte paski. Podchodzi i pyta:
- Czy to ty jesteś ta dziewczynka, która mówi takie strasznie brzydkie słowa?
- A... A kto pani powiedział?
- Ptaszki mi wyćwierkały...
- A to pięknie! A ja te skurwysyny bułeczkami karmiłam!
W przedszkolu Jasiu siedzi na nocniczku ..
W przedszkolu Jasiu siedzi na nocniczku i płacze. - Dlaczego płaczesz? - pyta pani wychowawczyni
- Bo pani Zosia powiedziała, że jak ktoś nie zrobi kupki to nie
pójdzie na spacer.
- I co? Nie możesz zrobić...
- Ja zrobiłem, ale Wojtek mi ukradł.
Mówi przedszkolak do przedszkolaka, z pr..
Mówi przedszkolak do przedszkolaka, z przejęciem: - Ty, wiesz że wczoraj znalazłem prezerwatywę pod kaloryferem?!
- Naprawdę?! a co to jest ten kaloryfer?
Kobieta na łożu śmierci dyktuje testamen..
Kobieta na łożu śmierci dyktuje testament: - Proszę, aby moje zwłoki poddano kremacji, a prochy rozsypano na parkingu restauracji McDonalds...
- Dlaczego?! - dziwi się notariusz.
- Chcę mieć pewność, że co niedziela dzieci będą odwiedzały moje miejsce wiecznego spoczynku.

